Szlakiem Brudłów „po górach i dolinach” Regionu Kozła – z myślą o Kopanicy AD 2016 Drukuj Email

Jedynym tegorocznym śladem tradycji kopanickich Konkursów Muzyki Ludowej była IX wędrówka Szlakiem Koźlarskim im. Tomasza i Walentego Brudłów. Mimo wielu niesprzyjających okoliczności (13. – pechowa ? -  powojenna edycja  KMl nie odbyła się, a mistrz Jerzy i maestro Gismondo, ze względu na stan zdrowia – podobnie jak i Woźnica szlakowego powozu – tym razem nie mogli jechać z nami), ruszyliśmy na Szlak !


Wczesnym sobotnim rankiem (27 VI 2015), w drodze z Poznania do Janowca, zagrzmiał symboliczny „dudziarski wiwat od Stęszewa” nad kopanickim grobem Tomasza Brudły (w 45 rocznicę jego śmierci”, z pamięcią o „Gniocie”, Felisiu, Orwacie, Rybaczyku, Raszce oraz Leonardzie, „Dużym i Małym Franku”.Dzięki nieustającemu od lat wsparciu logistycznym janowieckiej Karczmy, a więc pp Jolancie i Markowi Taberskim, ruszyliśmy powożąc tym razem kilkoma „pojazdami mechanicznymi”, w łącznej sile kilkuset KM. Uczestnikami byli: Kapela Dudziarska „Koźlary” z  DK Stęszew/Wielkawieś - Rodzeństwo Kontków (Łukasz – dudy, Jakub – skrzypce przewiązane, Karolina – śpiew) i Kapela Koźlarska z GOK Kargowa (Filip Poniedziałek       i Martyna Kostyra – kozły białe, Mateusz Brychcy –skrzypce, Kacper Poniedziałek – klarnet Es) oraz gość specjalny zza Wielkiej Wody, Blanche Krbechek (kozioł czarny) z Minneapolis (USA). Szlakiem wędrowali także Zbigniew Skoczylas (SML Zbąszyń-Zielona Góra), Donat Linkowski (Radio Zachód), Janusz Jaskulski (MIM Poznań – SML Zbąszyń) oraz w roli „woźniców za kierownicą”: Marek Taberski (Karczma) i Robert Kłoskowski (Kaszuba).

Już na pierwszym postoju w Nowym Kramsku, pn V Muzyczny Przystanek u Jadwigi, powitały nas śpiewem, jadłem i napojami (a na deser – tańcami) przedstawicielki 5-pokoleniowej rodziny śpiewaków i muzykantów. A były to: Wanda Jakubowska (córka Jadwigi Benyskiewicz, znanej krumskiej śpiewaczki ludowej, nagrywanej w poł. XX w. przez W. Sautera), Wioletta Malinowska (wnuczka Jadwigi, śpiewaczka prowadząca Zespół „Wiolinki”), Dominika Malinowska (prawnuczka Jadwigi, śpiewaczka, klarnecistka, która wspólnie z bratem Maciejem i Adamem Knoblem gra           w kapeli „Świecary”) oraz - wirtualnie, bo jedynie na pocztówce –  czteroletnia Letycja Abramowska.  Paniom towarzyszyło liczne grono sąsiadów z sołtysem Józefem Wachowskim na czele. Na koniec redaktor Donat zarejestrował jedną z nowych przyśpiewek ostatnio powstałych przy okazji naszych corocznych wędrówek.

III Przystanek Weselny u Poniedziałków w Wojnowie to wspomnienie 2. rocznicy ślubu młodych gospodarzy, Honoraty i Zbigniewa Piotrowskich. Od emerytowanego nauczyciela, a obecnie sołtysa, Czesława Błoszyka dowiedzieliśmy się wiele o prahistorii tych okolic (wykopaliska archeologiczne    w miejscu dawnej osady mezolitycznej prof. M. Kobusiewicza z Poznania) i dziejach majątku nad jeziorem ( np. dawni właściciele to rodzina książęca Biesterfeld, powiązana z panującą aktualnie dynastią holenderską Orange Nassau, zaś bawiącego w 1974 r. z wizytą w Wojnowie księcia Bernarda witali ... zbąszyńscy koźlarze). Zrewanżowaliśmy się opowieścią o Franciszku Raszke, miejscowym koźlarzu, który w latach 50. ub. wieku przygrywał Zespołowi Ludowemu w Nowym Kramsku).       Na koniec padła propozycja ze strony Sołtysa, by za rok, na kolejny Szlakowy Przystanek spotkać się z mieszkańcami Wojnowa w Sali Wiejskiej.

II Przystanek Wspomnień przypadł w Starym Kramsku, dokąd z Wąchabna w końcu XIX w. wyniósł się skrzypek Walenty Brudło, drugi patron naszego Szlaku Koźlarskiego (do dziś w środku wsi stoi wybudowany przez niego budynek gospodarczy, oznaczony na szczycie „W.B. 1920”).        W zagrodzie Kosterów spotkanie z 3 pokoleniami gospodarzy: dziadkiem Leonem, pamiętającym Tomasza Brudłę, który na koźle białym przygrywał jeszcze po wojnie na jednym z wesel w rodzinie (stara fotografia), mamą Izabelą, zajmującą się krumską gwarą i wnuczką Martyną, byłą „Wiolinką”, obecnie grającą na koźle w kargowskiej kapeli.

Na oficjalne zakończenie Szlaku w Nowym Kramsku przypadło Spotkanie z Moniką – Krumską Osobowością Roku (to nagroda od paru już lat przyznawana przez Jolantę i Marka Taberskich osobom zasłużonym dla kultury regionalnej). Po złożeniu muzycznych życzeń Laureatce i Jubilatkom, tj. p. Monice Jarysz i Kołu Gospodyń Wiejskich (w tym roku obchodzą 60-lecie swej działalności) – tym razem także z udziałem W. Malinowskiej i Zespołu „Wiolinki” oraz Kapeli „Kukaweczki spod Babimostu” (Kamil Knobel z Lasek – kozioł biały, Wiktoria Olender z Podmokli Małych – skrzypce   i śpiew), do suto zastawionego stołu z regionalnymi potrawami i pysznym ciastem dosiadł się do nas długo wyczekiwany Jerzy Fabiś, burmistrz Kargowej i Renata Stachecka-Tomala, prezes Stowarzyszenia Kulturalno-Edukacyjnego „Cyga”.  W towarzystwie także Sołtysa Nowego Kramska (zjawił się już po raz drugi tego samego dnia) trwały interesujące rozmowy nt. dalszych wędrówek Szlakiem Koźlarskim i nowych wyzwań, jakie stają przed kopanickim Konkursem. Wniosek generalnie był jeden: tradycje południowej części Regionu Kozła, animowane Szlakiem i Konkursem muszą być nie tylko podtrzymane, ale i rozwijane w nowej formie, integrującej społeczności ponad podziałami gminnymi, powiatowymi czy wojewódzkimi - Region Kozła jest przecież jeden.             Tu zrodził się pomysł wędrówki Szlakiem Rybaczyka i Raszkego, rozpoczynającej się na Ziemi Kargowskiej, a dalej - ku północy na tereny Brudłów (już istniejący), po Śliwów czy Rybickich (planowany od kilku już lat).


Dodatkiem finału XI wędrówki Szlakiem było wieczorne spotkanie w Wąchabnie (niespodzianie poprzedzone wiwatem podróżnym dla młodzieży pierwszego wakacyjnego turnusu w wojnowskim Szpitalu Rehabilitacyjno-Leczniczym i ograniem na pomoście Jeziora Wąchabskiego młodej pary: Bożeny Bojszczak z Jaromierza i Piotra Krajsa z Karnej – w myśl XIX-w. zapisku Oskara Kolberga: „Bez dudy żadne wesele odbyć się nie może”). Głównym celem wizyty w Wąchabnie było posadzenie Śliwy (podstawowy surowiec przy wytwarzaniu przebierek do dud i kozła) – Drzewa Pamięci Tomasza Brudły w jego rodzinnej zagrodzie, w 45. rocznicę jego śmierci. Obecni gospodarze zagrody (trzecie pokolenie Brudłów), Bożena i Ryszard Cichy, poważnie i uroczyście podeszli do tego zagadnienia (patrz: zdjęcia), więc fundatorzy Drzewka (blisko 2-metrowej sadzonki śliwki węgierki), tj. J. Jaskulski, Zb. Skoczylas i D. Linkowski, niezwykle usatysfakcjonowani życzyli gospodarzom nie tylko udanych zbiorów (z myślą o placku i „brudłowej nalewce”), ale i wyhodowania zdrowego drewna na przebierki czy inne części mazanek. Po krótkim poczęstunku przy jubileuszowym torcie truskawkowym i kawie ( 55-lecie ślubu Agnieszki i Jana Szewczyków z Wąchabna, rodziców Bożeny Cichy, także ograne przez Dudziarzy i Koźlarzy), śpieszyliśmy  do Sali Wiejskiej imienia Braci Brudłów (przy wejściu stoją dwa drewniane posągi muzykantów, wyrzeźbione parę lat temu przez kargowskiego artystę, Grzegorza Lisiewicza, na zamówienie b. wójta, Adama Cukiera), na spotkanie

z mieszkańcami Wąchabna i okolic. Inicjatorom zakończenia tegorocznej Szlakowej wędrówki było Stowarzyszenie Rozwoju Wąchabna, na ręce prezes Karoliny Łysiak, wręczyliśmy Miłości Kwiat Paproci – „ku pamięci” oraz z myślą o kontynuacji zarówno kopanickiego Konkursu i brudłowego Szlaku. Symboliczne nagrody dla młodych muzykantów (koszulki, torby, czapeczki, foldery) wręczył Dyrektor Biura Regionu Kozła, Szczepan Sobczak, a „Śliwka Leonarda” (fundator Karczma „Taberska”) trafiła do rąk dorosłych uczestników Szlaku. Rozmowy przy grilu, z udziałem także osób z sąsiednich wsi, wyzwalały jedno zasadnicze pytanie: kiedy Dudziarze-Koźlarze ponownie zawitają na Ziemię Kopanicką ?

Wszyscy doszli do wniosku, iż tak bogate tradycje kopanickiego Konkursu oraz wielki potencjał tego typu działań w regionie nie może zostać zapomniany i być nie wykorzystany. Ze strony członka Komitetu Konkursów Muzyki Ludowej w Kopanicy (takowe gremium, powołane w 1937 r., a reaktywowane w 2008 r. nadal istnieje i to ono było gł. organizatorem tegorocznej wędrówki Szlakiem Koźlarskim) oraz Towarzystwa Rozwoju Wąchabna padło zapewnienie, że zostanie zrobione wszystko, by w 2016 r. odbył się zarówno XIV Konkurs jak i XII wędrówka Szlakiem Koźlarskim.

Dziękujemy także naszym pozostałym patronom i współorganizatorom, którymi w tym roku byli: Rada Sołecka i KGW w Nowym Kramsku, Stowarzyszenie LGD Regionu Kozła, Stowarzyszenie Muzyków Ludowych w Zbąszyniu, Stowarzyszenie Kulturalno-Edukacyjne „Cyga” w Nowym Kramsku, Stowarzyszenie Rozwoju Wąchabna i Fundacja „Pluribus Unum” w Poznaniu.

PS. Dla przypomnienia dodam, iż pomysłodawcą reaktywacji  oraz autorem koncepcji programowej wszystkich 12. powojennych edycji kopanickiego Konkursu, jest Janusz Jaskulski, kustosz MIM Poznań, zaś organizatorem – Władze Gm. Siedlec i GOK Siedlec, przy udziale SML w Zbąszyniu i MIM w Poznaniu. Z kolei Szlak Koźlarski – jako dodatkowa odsłona Konkursu to wspólne dzieło Zbigniewa Skoczylasa i autora niniejszego tekstu.

[ opr. J. Jaskulski / fot. Zb. Skoczylas i J. Jaskulski ]

 

Unihokej to dyscyplina, która zafascynowała firmę Azetx Piotra Czarczyńskiego, generalnego przedstawiciela marki Qmax z Finlandii. Główna siedziba firmy mieści się w Koninie, gdzie produkowane są  bandy, bramki, kije do unihokeja, piłeczki z certyfikatem IFF oraz inny asortyment sportowy. W naszym internetowym sklepie www.azetx.pl znajdziecie państwo pełną ofertę sprzętu sportowego do unihokeja i rekreacyjnego do Nordic Walking. Wysyłki realizujemy w 24 godziny. Zapraszamy do zakupów.